Na północnym zachodzie Kamerunu, porwania, przemoc i skrajne ubóstwo stały się częścią codzienności. Siostry Świętej Unii, jedyna wspólnota zakonna obecna na tym terenie, mimo zagrożenia zdecydowały się pozostać. Prowadzą ośrodek medyczny, pomagają najuboższym i przekonują, że życie konsekrowane oznacza dziś wybór obecności zamiast własnego bezpieczeństwa.
Na północnym zachodzie Kamerunu, porwania, przemoc i skrajne ubóstwo stały się częścią codzienności. Siostry Świętej Unii, jedyna wspólnota zakonna obecna na tym terenie, mimo zagrożenia zdecydowały się pozostać. Prowadzą ośrodek medyczny, pomagają najuboższym i przekonują, że życie konsekrowane oznacza dziś wybór obecności zamiast własnego bezpieczeństwa.
s. Kum Shallotte Bi, SUSC
Baba 1 to położona z dala od większych ośrodków wiejska społeczność w Regionie Północno-Zachodnim Kamerunu. Siostry Świętej Unii są obecne wśród jej mieszkańców od lat 60. XX wieku. Przez dziesięciolecia mierzyły się tam ze skrajnym ubóstwem, niedożywieniem dzieci, brakiem bezpiecznych źródeł wody, ograniczonym dostępem do energii elektrycznej i wysokim poziomem analfabetyzmu.
W ostatnich latach do tych problemów dołączyły konsekwencje trwającego konfliktu zbrojnego. Brak bezpieczeństwa, porwania i śmierć stały się częścią codzienności. Wiele osób ucieka. Siostry postanowiły zostać.
Zostać, kiedy inni odchodzą
Co sprawia, że pozostają w miejscu, w którym życie staje się coraz trudniejsze? Jak same wskazują, odpowiedź znajdują w ludziach, których każdego dnia spotykają: starszej kobiecie potrzebującej lekarza, matce oczekującej bezpiecznego porodu, dziecku wymagającym natychmiastowej pomocy czy rodzinach szukających wsparcia pośród przemocy i niepewności.
To właśnie w nich siostry rozpoznają twarz Chrystusa i ewangeliczne wezwanie: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.
Zaufanie mieszkańców jest dla nich – jak podkreślają – zarazem krzyżem i błogosławieństwem. Święta Unia pozostaje obecnie jedyną wspólnotą zakonną działającą na tym terenie.
Leczą, choć wielu nie może zapłacić
Sercem misji sióstr jest opieka medyczna prowadzona w Saint Monica Catholic Medical Center. Ośrodek działa w niezwykle trudnych warunkach. Wielu pacjentów nie jest w stanie zapłacić za leczenie, którego pilnie potrzebują. Mimo to otrzymują pomoc.
Jednocześnie coraz trudniej znaleźć wykwalifikowany personel gotowy pracować na obszarze dotkniętym przemocą i pozbawionym podstawowej infrastruktury. Powstaje więc dramatyczny dylemat: jak zapewniać leczenie najuboższym, których nie stać na opiekę, a zarazem zdobywać środki na zatrudnienie lekarzy i innych pracowników medycznych?
Odpowiedzią sióstr pozostaje miłość rozumiana nie jako uczucie, lecz konkretna decyzja o służeniu człowiekowi bez kalkulowania kosztów.
Nadzieję dają także ci, którym pomagają
Siostry przyznają, że nie są wolne od strachu. Są chwile, kiedy dalsza obecność w Baba 1 wydaje się niemal niemożliwa. Siłę odnajdują w słowach św. Pawła: „Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali”.
Paradoksalnie źródłem odwagi stają się również sami mieszkańcy. Ich zdolność do podnoszenia się po kolejnych doświadczeniach przemocy, cierpienia i ubóstwa przypomina siostrom, że misja nie jest jednostronnym dawaniem. Jest wspólną drogą, na której ewangelizujący sam otrzymuje świadectwo wiary i nadziei.
Obecność zamiast bezpieczeństwa
W Baba 1 życie konsekrowane nie oznacza ucieczki od trudnej rzeczywistości, ale wejście w samo jej centrum. Dla sióstr wybór ten przybiera bardzo konkretną postać: bezpiecznie urodzone dziecko, opatrzona rana, spadająca gorączka małego pacjenta, otoczony opieką starszy człowiek czy rodzina, która w chwili kryzysu nie zostaje sama.
Inspirację znajdują także w świadectwie św. Teresy z Kalkuty. W świecie, który często utożsamia szczęście z wygodą i brakiem cierpienia, chcą pokazywać, że radość może istnieć również pośród trudności.
Dlatego w Baba 1 wybierają obecność zamiast wygody i wierność zamiast bezpieczeństwa. I zachowują nadzieję, że nadejdzie dzień, gdy mieszkańcy tej miejscowości oraz innych społeczności zranionych przez konflikt będą mogli znów żyć bez strachu.
„Nadzieja zawieść nie może” – przypominają za św. Pawłem.
