W rozmowie z mediami watykańskimi metropolita Kordoby, kard. Ángel Rossi mówi o oczekiwaniach związanych z wizytą Leona XIV, na którą Argentyńczycy czekali od wielu lat i o radości spotkania z ukochanym przez nich Papieżem.
Gospodarze i pielgrzymi, przybywający do maryjnego sanktuarium u stóp Pirenejów przygotowują się na przyjęcie Papieża, który odwiedzi ich w dn. 26 – 28 września. Podkreślają, że szczegółowy program jego wizyty pokazuje, że przybędzie on do Lourdes jako „pielgrzym pośród pielgrzymów”.
Dorota Abdelmoula-Viet – Watykan
Papież pielgrzym u stóp Matki Bożej
O pielgrzymim charakterze papieskiej wizyty w miejscu objawień Matki Bożej św. Bernadecie, świadczy m.in. to, że pierwsze kroki po przylocie do Lourdes Leon XIV skieruje właśnie do Groty Massabielle, by tam modlić się tam w sobotę wieczorem. Papież będzie modlił się w tych samych miejscach, które każdego dnia odwiedzają tysiące pielgrzymów: na dziedzińcu sanktuarium podczas wieczornego nabożeństwa różańcowego i procesji z lampionami, a także podczas niedzielnej Mszy św.
Od wielu tygodni czasu na miejscu trwają regularne spotkania komitetu organizacyjnego. „Spodziewamy się 150 tysięcy osób tego dnia. To dziesięć razy więcej niż zwykła liczba codziennych odwiedzających” – mówi w rozmowie z Famille Chrétienne David Torchala, dyrektor ds. komunikacji sanktuarium, choć entuzjazm z jakim francuscy katolicy mówią o papieskiej wizycie podpowiada, że liczba ta może być jeszcze większa.
Chorzy i odrzuceni w centrum uwagi
Posługując się pojęciem, często używanym przez papieża Franciszka, można powiedzieć, że to ofiary „kultury odrzucenia”, będą tymi, którzy znajdą się w centrum papieskich odwiedzin w Lourdes. Sanktuarium, które od początków swego istnienia słynie jako miejsce pielgrzymowania i gościnnego przyjmowania osób chorych, przygotowuje się na to, by właśnie im w uprzywilejowany sposób umożliwić spotkanie z Papieżem.
Hasło papieskiej wizyty: „Aby świat miał życie” nabiera szczególnej wymowy w kontekście debaty o eutanazji i wspomaganym samobójstwie, która trwa we Francji. Wkrótce usługą „śmierci na żądanie” mogą tam zostać objęci m.in. ci, którzy ze wszystkich stron kraju, pomimo chorób i niepełnosprawności, często w podeszłym wieku, pielgrzymują do Lourdes, odnajdując tam radość i siły do życia oraz pocieszenie w cierpieniach. Także wolontariusze, którzy im towarzyszą, właśnie tam odkrywają sens życia, które choć fizycznie słabe i niedoskonałe, może być przeżywane w pełni i być darem dla innych.
„W tych osobach jest bardzo głębokie pragnienie spotkania z papieżem, którego trzeba wysłuchać. Dla najbardziej kruchych i chorych może to być chwila łaski, która rozświetli całe życie” – mówi Catherine Albrech, wolontariuszka stowarzyszenia El Casa, które wspiera w Lourdes osoby w trudnej sytuacji życiowej. „Mam łzy w oczach. Tak bardzo czekam, żeby zobaczyć papieża; on naprawdę jest posłańcem pokoju” – wzrusza się Melissa, jedna z mieszkanek domu, również cytowana przez francuski tygodnik.
Lourdes będzie drugim z trzech miejsc we Francji, oprócz Paryża – Saint-Denis i Metz, które we wrześniu odwiedzi Papież. Oprócz przewodniczenia Mszy św. i nabożeństwu różańcowemu, Leon XIV spotka się tam z francuskim episkopatem, karmelitankami z klasztoru w pobliżu miejsca objawień i z zaangażowanymi w przyjmowanie i opiekę nad chorymi w centrum Accueil Notre-Dame, które rocznie przyjmuje ponad 30 tys. chorych i niepełnosprawnych pątników.
