Wierni widzą w Piśmie Świętym źródło wiary i rozwoju swego bycia w Kościele. Jest ono niezwykle istotne dla całej tradycji narodowej w Polsce – wskazał ks. prof. Dariusz Kotecki, przewodniczący Stowarzyszenia Biblistów Polskich, dziekan Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu w rozmowie z Vatican News. Dziś rozpoczyna się 18. Tydzień Biblijny, a także jest Dzień Narodowego Czytania Pisma Świętego.
O znaczeniu wizyty Leona XIV w Gwinei Równikowej, a także o zmianach, które przeszedł lokalny Kościół w ciągu ostatnich 44 lat, w wywiadzie dla Vatican News mówi jej koordynator, ojciec klaretyn z Malabo, Inocencio Moises.
Claudia Torres, Piotr Kowalczuk
Znaczenie wizyty Leona XIV
„Wizyta Leona XIV to dla nas chwila szczególna. Po raz pierwszy papież odwiedził Gwineę Równikową w 1982 roku. Był to Jan Paweł II. Ale pozostały nam po niej w pamięci zaledwie migawki” – mówi o. Inocencio. Dodaje, że on sam był wtedy dzieckiem, a wizyta była bardzo krótka. Papież nawet nie został na noc.
„Teraz, po 44 latach, w naszym kraju, gdzie katolicy stanowią trzy czwarte populacji, możemy na nowo przeżyć odwiedziny Papieża” – powiedział o. Moises. – „W hymnie, który napisaliśmy z tej okazji, ta pielgrzymka to powód do radości i nadziei na lepszą przyszłość”.
Musimy wzmocnić wiarę
O. Moises powiedział, że w kraju wiele rodzin przeżywa trudności, istnieją ostre konflikty społeczne, jest wiele nienawiści, ale także nadziei: „Dlatego głęboko wierzymy, że ta papieska wizyta przyniesie nam optymizm, jedność i umocni naszą wiarę”.
Podkreślił, że w kraju Kościół poświęcił wiele uwagi ewangelizacji. „Mamy wiele kościołów, również innych wyznań chrześcijańskich. Ale musimy wzmocnić naszą wiarę i lepiej ją rozumieć. Więc ta wizyta papieża jest dla nas mocnym impulsem. To wizyta duszpasterska. Przytłaczająca większość mieszkańców czekała na nią od dawne oczekując, że przyniesie ona religijną odnowę – wiernym i duchownym” – dodaje koordynator pielgrzymki.
Jak zmienił się Kościół od czasu pielgrzymki Jana Pawła II
Według o. Moisesa, Kościół w Gwinei Równikowej bardzo się zmienił od czasu pielgrzymki Jana Pawła II. Ewangelizację prowadzili głównie klaretyni. Dziś istnieje tu wiele społeczności religijnych i wielu duchownych diecezjalnych. „To jest naprawdę nasz lokalny Kościół. Zagranicznych misjonarzy ubywa każdego dnia. A to, że na czele naszych diecezji stoją biskupi urodzeni tutaj, świadczy o tym, że jesteśmy Kościołem dojrzałym” – dodaje duchowny.
Według niego widać zmiany pozytywne. „Jest coraz więcej młodych ludzi, którzy gotowi sią pojechać w odległe miejsca, w które nie dotarli nawet zagraniczni misjonarze, by głosić tam Słowo Boże. Mamy wiele powołań. Jest tylu chętnych, że musieliśmy rozbudować nasze międzydiecezjalne seminarium w Bata” – podkreśla o. Moises.
Z drugiej strony zauważa, że jest mało powołań wśród kobiet. Co więcej, zakonnicy idą na studia, a młode zakonnice nie. To trzeba zbadać i zmienić – uważa.
Wzmocnić duszpasterstwo powołaniowe
Według koordynatora papieskiej pielgrzymki, w Gwinei Równikowej należy wzmocnić duszpasterstwo powołaniowe. Chodzi o to, żeby przekazywać wiarę i jej zasady w nowy sposób, współczesnym językiem. „Musimy rozumieć współczesność. Nie możemy tkwić w przeszłości. Oczywiście nie chodzi o rozwadnianie nauk Ewangelii, ale musimy ją zaadoptować do nowych kontekstów. Dlatego mówimy o inkulturacji w Afryce” – dodaje o. Inocencio Moises.
