W Europie i Amerykach rośnie liczba kościołów, które padły ofiarą ataków lub aktów wandalizmu. Chrześcijanie często nie dysponują jednak odpowiednimi instrumentami prawnymi, by bronić się przed dyskryminacją i prześladowaniami – wynika z raportu stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.
W seminarium Redemptoris Mater w Madrycie we wtorek 2 czerwca, odbyła się uroczystość zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego i kanonizacyjnego Sługi Bożej Carmen Hernández, współinicjatorki - wraz z Kiko Argüello - Drogi Neokatechumenalnej wraz z Kiko Argüello. Teraz sprawa może przejść do „fazy rzymskiej.”
Debora Donnini, Wojciech Rogacin
Uroczystości, w której uczestniczyło 650 osób, przewodniczył kard. José Cobo Cano, arcybiskup Madrytu. Podpisał dekret zamknięcia etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego Służebnicy Bożej Carmen Hernández Barrera, współinicjatorki Drogi Neokatechumenalnej. Nastąpiło to po prawie dziesięciu latach od jej śmierci, która nastąpiła 19 lipca 2016 roku w Madrycie, oraz po prawie czterech latach od jego rozpoczęcia 4 grudnia 2022 roku.
Carmen Hernández była nie tylko współzałożycielką Drogi Neokatechumenalnej i misjonarką przez ponad 52 lata, ale także znawczynią i przekazicielką odnowy Soboru Watykańskiego II.
Postulator: Liczne podziękowania za otrzymane łaski
Urodzona w Ólvedze w 1930 roku, Carmen „przez 52 lata w sposób wędrowny głosiła Ewangelię w wielu diecezjach na całym świecie” - przypomniał na wstępie uroczystości postulator etapu diecezjalnego Carlos Metola, podkreślając zwłaszcza jej zapał apostolski oraz miłość do Jezusa Chrystusa.
Grób Carmen - wyjaśnił Metola - stał się miejscem licznych wizyt wiernych, którzy przychodzili przede wszystkim, aby prosić Boga o łaski i dary za jej wstawiennictwem. Do dziś odwiedziło to miejsce 120 tysięcy osób z 107 różnych krajów. W księdze odwiedzających znajdują się również wpisy dziękczynne za otrzymane łaski i dobrodziejstwa. Łącznie zebrano około 74 tysięcy adnotacji.
Kiko: bez niej Droga Neokatechumenalna by nie istniała
Wyraźnie poruszony, głos zabrał następnie Kiko, który wraz z Carmen przez ponad pięćdziesiąt lat prowadził misję ewangelizacyjną będącą „owocem Soboru Watykańskiego II” – jak powiedział.
„Bez niej Droga Neokatechumenalna nie istniałaby” - kontynuował.
Przypomniał również pragnienie Carmen, by głosić Ewangelię ubogim: pracowała w najbiedniejszych dzielnicach Barcelony, a potem chciała wyjechać do Boliwii, by pomagać górnikom, jednak Bóg „czekał na nią” w 1965 roku w barakach Palomeras Altas w Madrycie. Tam zdecydowała się naprawdę współpracować z Kiko dopiero wtedy, gdy ówczesny arcybiskup, Casimiro Morcillo, potwierdził tę misję.
Była to kobieta wyjątkowa – wspominał dalej Kiko – o wielkiej hojności, która zgodziła się pozostać w cieniu. „Za rozprzestrzenianiem się Drogi kryła się ukryta miłość, jaką miała do Chrystusa” – zakończył Kiko, powierzając Matce Kościoła nowy etap rzymski procesu beatyfikacyjnego.
Farrell: strzeżcie i naśladujcie jej wiarę
Przesłanie przekazał również kardynał Kevin Farrell, prefekt Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. Przypomniał liczne świadectwa zebrane w ciągu tych lat, które „potwierdzają opinię świętości, jaką Carmen cieszy się wśród osób, które ją znały”.
Kardynał Farrell wezwał wszystkich członków Drogi Neokatechumenalnej, aby strzegli i naśladowali „aspekty jej myśli, wrażliwości religijnej i czystej wiary, które stanowią duchowe dziedzictwo”, oraz wyraża nadzieję, że idąc jej przykładem „będą wzrastali w świętości, synowskiej miłości do Kościoła i zapale misyjnym”, aby „liczne ziarna zasiane przez nią w jej ofiarnej działalności formacji do życia chrześcijańskiego przyniosły obfite owoce”.
