Na co dzień żyją w cieniu wojny i straty najbliższych. Dziś mówią o spokoju, życzliwości i nadziei. Pobyt w Polsce – dzięki zaproszeniu Rycerzy Kolumba – stał się dla wdów i dzieci po poległych ukraińskich żołnierzach doświadczeniem, które zaczyna leczyć rany.
Pogłębianie wiary, obrona życia, osób bezbronnych, ochrona stworzenia i impuls dla Kościoła – te cele wizyty Leona XIV w Monako podkreśla kard. Pietro parolin. Sekretarz Stanu Stolicy Apostolskiej udzielił Mediom Watykańskim Vatican News wywiadu przed podróżą Leona XIV.
Księstwo Monako oczekuje Następcy Piotra. Pierwsza podróż do Europy, poza Włochami, ma być konkretnym znakiem bliskości i zachęty w wierze nie tylko dla wspólnoty małego państwa katolickiego, lecz dla całej ludzkości. Kardynał Pietro Parolin, sekretarz stanu Watykanu, wyraża nadzieję, że „ta podróż nada nowy impuls misji lokalnego Kościoła, umacniając wspólne zaangażowanie na pilnych frontach”, takich jak ochrona stworzenia, obrona życia oraz promowanie solidarności międzynarodowej, nie zapominając o „najbardziej bezbronnych”.
Eminencjo, jakie znaczenie ma wizyta Ojca Świętego w Księstwie Monako?
Jak wiadomo, jest to pierwszy europejski cel podróży poza Włochami podjęty przez papieża Leona XIV, co czyni ten wybór oryginalnym. Historycznie podróż ta ma również szczególne znaczenie, ponieważ ostatnia wizyta Biskupa Rzymu w Monako sięga XVI wieku, kiedy to Paweł III udał się tam w ramach negocjacji pokojowych między Karolem V a Franciszkiem I. Istnieje ponadto wiele punktów zbieżnych między Stolicą Apostolską a Monako – gdzie religia katolicka wciąż jest religią państwową – co, trzeba przyznać, jest dość wyjątkowe w obecnym konte
kście europejskim, zwłaszcza w kwestii obrony życia i innych zagadnień bioetycznych. Wreszcie, spośród 40 000 mieszkańców Księstwa około 10 000 stanowią Monakijczycy, którzy pozostają bardzo przywiązani do swoich tradycji i szczególnych nabożeństw, będących fundamentem ich tożsamości, jedności i ciągłości ich instytucji; mam tu na myśli zwłaszcza ważne obchody św. Dewoty pod koniec stycznia. W ten sposób wizyta instytucjonalna Papieża doskonale współgra z wizytą duszpasterską Następcy Piotra.
Monako jest jednym z najmniejszych państw świata. W tym globalnym kontekście napięć i wojen, w którym wielu mówi o kryzysie systemu multilateralnego, w jaki sposób takie rzeczywistości mogą przyczyniać się do budowy pokojowego i sprawiedliwego ładu międzynarodowego?
W epoce, w której prawo międzynarodowe wydaje się osłabione, a niekiedy wręcz przytłoczone przez „logikę siły” – wraz z niebezpiecznym powrotem teorii usprawiedliwiających wojny prewencyjne, zdolne jedynie podpalić świat i odwrócić prymat siły prawa w prawo siły – małe narody okazują się naturalnymi strażnikami multilateralizmu. Stanowią one istotną zaporę przeciw tendencjom autorytarnym, ponieważ dla państwa o niewielkich rozmiarach norma prawna nie jest ciężarem, lecz najwyższą gwarancją przetrwania i wolności.
Dziś wpływ międzynarodowy nie mierzy się już wyłącznie siłą militarną, lecz wiarygodnością moralną oraz zdolnością do działania jako neutralne pomosty pojednania. Rzeczywistości takie jak Monako pokazują, że prawdziwe bezpieczeństwo nie tkwi w zbrojeniach, lecz w stabilności relacji. Trwały pokój musi być przede wszystkim „sprawiedliwy”, oparty na poszanowaniu godności człowieka, a nie na narzuconych równowagach. Często to właśnie małe państwa wyznaczają globalną agendę w obliczu egzystencjalnych wyzwań, takich jak ochrona oceanów czy zrównoważony rozwój – tematów, które nie znają granic geograficznych i wzywają do wspólnej odpowiedzialności.
Ojciec Święty powtarza, że pokoju nie można budować przy użyciu broni. Jakie przesłanie może wyłonić się z tej pierwszej wizyty w Europie?
Wybór Monako przez Ojca Świętego wpisuje się również w logikę strategiczną, spójną z tradycją dyplomatyczną Stolicy Apostolskiej. W tej podróży można bowiem dostrzec ciągłość z poprzednim pontyfikatem, który postrzegał Morze Śródziemne jako laboratorium pokoju, w którym rozwija się „współistnienie różnic”. Już w latach 50. Giorgio La Pira dostrzegł wartość i geopolityczną rolę przestrzeni śródziemnomorskiej jako kluczowego punktu pokoju światowego, skąd „fala negocjacji i pokoju ogarnie narody całej ziemi!”.
Ojciec Święty podkreśla jednak z mocą, że warunkiem pokoju między ludźmi i narodami jest jedność z Bogiem i z samym sobą. Tylko człowiek pojednany jest zdolny wejść w dynamikę pokoju i stać się twórcą pojednania w codziennym życiu.
Monako znajduje się w sercu Europy i wychodzi na Morze Śródziemne – region naznaczony wielkimi wyzwaniami: od konfliktów po migracje. Jakie działania powinny podjąć kraje europejskie w tym kontekście?
W obecnej sytuacji poważnych konfliktów i intensywnych przepływów migracyjnych – bilans to ponad 600 ofiar na Morzu Śródziemnym w samych pierwszych dwóch miesiącach 2026 roku, najwyższy od 2014 – kraje europejskie są wezwane, by stać się „latarnią cywilizacji i człowieczeństwa”. W obliczu groźby niekończących się konfliktów i mnożących się wojen konieczne jest działanie z „odwagą i cierpliwością” w budowaniu dróg dialogu, unikając ulegania logice zbrojeń.
Europa musi odnaleźć inspirację swoich ojców założycieli, przechodząc od logiki czysto narodowych interesów i egoizmów bezpieczeństwa do autentycznego projektu integracji i solidarności, stawiając godność człowieka w centrum każdej polityki. W obliczu erozji norm globalnych państwa europejskie są wezwane do ponownego potwierdzenia prymatu prawa międzynarodowego, traktując negocjacje jako jedyne narzędzie prowadzące do sprawiedliwego pokoju, który nie jest jedynie brakiem wojny, lecz budowaniem wspólnie podzielanej prawdy.
Jeśli chodzi o wyzwanie migracyjne, nie można go rozwiązać poprzez zamykanie się czy budowę murów, lecz poprzez zajęcie się głębokimi przyczynami, które zmuszają całe narody do opuszczania swoich ojczyzn, oraz inwestowanie w tzw. „prawo do nieemigrowania” poprzez stabilność i rozwój gospodarczy w krajach pochodzenia. Pilne jest przejście od zarządzania kryzysowego do wizji strategicznej, która łączy przyjmowanie, ochronę praw i integrację, odkrywając na nowo własne powołanie humanistyczne i chrześcijańskie. Prawdziwe bezpieczeństwo Europy nie buduje się w izolacji, lecz w odpowiedzialnym otwarciu, inwestowaniu w młodych oraz zaangażowaniu na rzecz wspólnej sprawiedliwości społecznej po obu stronach Morza Śródziemnego.
Morze Śródziemne było często określane jako „most między narodami i religiami”. Czy uważa Ksiądz Kardynał, że nadal może pełnić tę funkcję?
Morze Śródziemne nie jest jedynie współrzędną geograficzną, lecz duchowym i kulturowym skrzyżowaniem dróg: to jest powołanie, które przekazuje nam historia. Nie jest ono jednak automatycznym dziedzictwem przeszłości, lecz zobowiązaniem, które należy odnawiać każdego dnia poprzez kulturę spotkania. Ponieważ pokój często buduje się wychodząc od granic, brzegi tego morza są dziś wezwane, by stać się trwałymi laboratoriami dialogu międzyreligijnego i współpracy politycznej.
Cel jest ambitny: przekształcić bliskość geograficzną w prawdziwą bliskość braterską. Pomimo napięć istnieje już wiele „ziaren pokoju” – młodzi ludzie, wspólnoty i środowiska kościelne – które pracują nad tym, aby różnorodność nie była postrzegana jako zagrożenie, lecz jako wspólne bogactwo. Nasz wysiłek, zarówno dyplomatyczny, jak i duszpasterski, zmierza do ponownego rozpalenia tego światła: Morze Śródziemne może wciąż uczyć świat, że współistnienie jest jedyną drogą do prawdziwie ludzkiej przyszłości.
Jakie zachętę Papież przyniesie wspólnocie katolickiej księstwa, żyjącej w społeczeństwie o charakterze międzynarodowym i wielokulturowym?
Ojciec Święty przybywa do Monako, aby umocnić swoich braci w wierze, świadomy, że świadectwo silnej wspólnoty katolickiej – spójnej w wyznawaniu wiary i w życiu zaangażowanym w służbę dobru wspólnemu – może być źródłem uznania, a nawet inspiracji dla innych krajów europejskich, które dzielą te same korzenie. Konkretnie, wizyta Ojca Świętego będzie zachętą do pogłębienia życia wiary poprzez poszukiwanie prawdy oraz zaproszeniem do odnowienia pragnienia życia wewnętrznego. Ponadto uniwersalny wymiar katolicyzmu nadaje mu realną zdolność otwierania się na różnorodność społeczeństwa wielokulturowego i międzynarodowego poprzez spotkanie.
Księstwo Monako ma długą tradycję relacji ze Stolicą Apostolską. Czego Eminencja osobiście oczekuje od tej wizyty?
Ta podróż apostolska nie jest jedynie aktem dyplomatycznym, lecz wydarzeniem historycznym o głębokim znaczeniu kościelnym. Papież Leon XIV, pierwszy Papież odwiedzający Księstwo w czasach nowożytnych, przybywa, by napisać nową kartę w wielowiekowej, owocnej przyjaźni między Stolicą Apostolską a Monako. Wybrane motto „Je suis le Chemin, la Vérité et la Vie” (J 14,6) stanowi bijące serce nauczania, które Ojciec Święty pragnie przekazać: ponowne potwierdzenie prymatu Chrystusa w epoce złożonych wyzwań i niepewności.
Mimo krótkiego czasu trwania podróży, obecność Następcy Piotra w przededniu Wielkiego Tygodnia nabiera wymiaru prorockiego. Monako pokazuje, że wiara katolicka – choć jest religią państwową – nie tłumi, lecz oświeca życie społeczne. Księstwo ukazuje w ten sposób, że możliwa jest „zdrowa laickość”, w której współpraca między Kościołem a państwem nie jest jedynie dziedzictwem przeszłości, lecz żywą siłą zdolną do dialogu z nowoczesnością bez utraty swoich katolickich korzeni.
Wyrażana jest nadzieja, że ta podróż nada nowy impuls misji Kościoła lokalnego, umacniając wspólne zaangażowanie w pilnych kwestiach: ochronę stworzenia, obronę życia oraz promowanie międzynarodowej solidarności, która nie zapomina o najbardziej bezbronnych. Papież Leon XIV przybywa, aby przypomnieć, że tylko krocząc w Prawdzie można budować autentyczny i trwały pokój.
